❮ artykuły
Trudno znaleźć osobę, która pozostawałaby całkowicie obojętna wobec opinii innych na swój temat. I jest to całkowicie normalne. Sam fakt przejmowania się tym, co myślą o nas inni, nie jest niczym złym. Jesteśmy istotami społecznymi i potrzebujemy życia w poczuciu akceptacji i przynależności. Lęk przed oceną jest więc ewolucyjnym, normalnym zjawiskiem. Dzięki niemu umiemy żyć z innymi, brać ich pod uwagę i przestrzegać norm społecznych.
Problem zaczyna się w momencie, kiedy lęk ten zalewa nas do stopnia, który powoduje wycofanie, unikanie oraz podporządkowanie. Kiedy tracimy kontakt z własnymi potrzebami a nasze myśli nawracająco krążą wokół możliwych ocen naszych cech czy zachowań, lęk staje się nieadaptacyjny. To właśnie wtedy mózg zaczyna kreować najczarniejsze scenariusze, często związane z możliwością odrzucenia przez bliskie osoby. W odpowiedzi staramy się za wszelką cenę zadowolić innych. Paradoksalnie często przynosi to odwrotny skutek. Przestajemy być autentyczni w relacjach, co bywa wyczuwalne dla otoczenia. W konsekwencji stajemy się jeszcze bardziej wyczuleni na mikrogesty innych i jeszcze intensywniej myślimy o tym jak mogą nas oceniać. W ten sposób wpadamy w błędne koło.
Obserwuje się, że osób u których występuje bardzo silny, niefunkcjonalny lęk przed oceną, często obecne są wcześniejsze doświadczenia nadmiernej krytyki ze strony innych zwłaszcza rodziców lub opiekunów. Nierzadko oczekiwano od nich podporządkowania, spełniania wysokich wymagań lub dbania o potrzeby innych kosztem własnych.
Jednocześnie osoby te w zbyt małym stopniu doświadczały bezwarunkowej akceptacji, zrozumienia i wsparcia. W efekcie mogły nauczyć się, że istnieje ścisły związek pomiędzy tym, jak są oceniane, a tym, czy otrzymają bliskość, miłość i ciepło od drugiego człowieka. Z tego powodu sposób, w jaki są postrzegane przez innych, staje się szczególnie ważny. Krytyka często zaczyna być odczuwana nie jako informacja zwrotna, lecz jako sygnał odrzucenia.
Pierwszym krokiem jest próba zrozumienia, skąd bierze się ten lęk. Warto zastanowić się, dlaczego tak bardzo obawiamy się ocen innych ludzi i jakie doświadczenia wpłynęły na poczucie zagrożenia związane z możliwością krytyki czy odrzucenia.
Pomocne może być oddzielenie dawnych doświadczeń od obecnej rzeczywistości. Czym innym jest to, czego doświadczyliśmy w przeszłości, a czym innym przekonanie, że ta sama sytuacja nieuchronnie powtórzy się dzisiaj.
Aby stopniowo uwalniać się od podporządkowywania własnego życia oczekiwaniom innych, warto uczyć się zauważania i nazywania własnych potrzeb oraz wartości. Pomocne mogą być pytania: „Co ja o tym myślę?", „Czego chcę?", „Co jest dla mnie ważne?", „Czego teraz potrzebuję?".
Równie istotne jest stopniowe wyrażanie własnych opinii, preferencji i potrzeb. Tylko wtedy możemy doświadczać zarówno akceptacji i zrozumienia, jak i sytuacji, w których ktoś nie podziela naszego zdania lub nie aprobuje naszych wyborów. Choć bywa to trudne, właśnie w takich momentach uczymy się, że krytykę czy brak aprobaty można przeżyć. Nie muszą one oznaczać odrzucenia ani utraty własnej wartości.
Zmiana utrwalonych przekonań o własnej słabości, wadliwości czy gorszości wymaga pracy nad budowaniem stabilnej samooceny. Często wiąże się to z pracą nad Krytykiem Wewnętrznym oraz doświadczeniami z przeszłości, które wpłynęły na sposób postrzegania siebie.
Jednocześnie terapia poznawczo-behawioralna pomaga zmniejszać nadmierne skupienie na ocenach innych osób oraz weryfikować przekonania dotyczące ryzyka odrzucenia czy krytyki. Dzięki temu możliwe staje się bardziej realistyczne interpretowanie interakcji z innymi i ograniczenie lęku przed oceną.
Z kolei terapia schematu może wspierać w rozpoznawaniu i zaspokajaniu ważnych potrzeb emocjonalnych, takich jak potrzeba akceptacji, wsparcia, bezpieczeństwa czy poczucia bycia ważnym.
W gabinecie psychoterapii w Łodzi często spotykam osoby, które mimo wielu sukcesów nadal silnie uzależniają swoje samopoczucie od opinii innych ludzi. To, jak postrzegają nas inni, nigdy nie będzie całkowicie obojętne. Warto jednak pamiętać, że poczucie własnej wartości może opierać się na czymś więcej niż chwilowych ocenach i opiniach otoczenia.